ul. Słowackiego 11, I piętro
73-110 Stargard
tel. 91 834 18 29

Polecamy
Ankieta
Na jakie ugrupowanie zagłosujesz w przyszłorocznych wyborach samorządowych w Stargardzie?
Prawo i Sprawiedliwość
PO
Kukiz 15
.Nowoczesna
PSL
SLD
Linki


































Ilość odwiedzin (30 dni): 8966

Czytaj aktualności
Czytaj więcej w archiwum
Jach: "Przetargi MON źle prowadzone"
Wciąż nie jest znany zwycięzca przetargu na dostawę 70 wielozadaniowych śmigłowców dla polskiej armii. W opinii posła Michała Jacha, przewodniczącego parlamentarnego zespołu ds. Wojska Polskiego, specyfika przetargu budzi wiele wątpliwości.  W tym przypadku chodzi przede wszystkim o tak zwaną „wspólną platformę”.

Oznacza to w skrócie, że wszystkie zamawiane śmigłowce muszą spełniać wielorakie funkcje oraz wymagania taktyczno – techniczne. – Takiego śmigłowca, jakiego oczekuje MON, właściwie nie ma – przyznał w rozmowie z dziennikarzem Gazety Polskiej poseł Michał Jach. – Przykładowo śmigłowiec transportowy do przewożenia ludzi musi mieć stosunkowo duże wymiary. Siłą rzeczy musi dysponować potężną mocą i odpowiednimi gabarytami. Z kolei śmigłowiec potrzebny do poszukiwania rannych albo do przeprowadzania operacji na morzu powinien być lżejszy. Śmigłowiec do zadań specjalnych powinien zaś być szybki i zwrotny. Trudno sobie wyobrazić pogodzenie trzech tak różnych wymogów w jednej maszynie.
 

Poseł Michał Jach podkreślił, że w podobnych przetargach w innych krajach zamawiane są różne typy śmigłowców do poszczególnych zadań, a światowe firmy nie produkują w zasadzie wielofunkcyjnych helikopterów o tak szerokim spektrum zastosowania. Według stargardzkiego parlamentarzysty zamówienie MON powinno być rozbite na dwie lub trzy grupy. W przeciwnym razie zachodzą podejrzenia co do przejrzystości przetargu, a nawet preferowania jednego dostawcy. – Niestety, warunki stawiane przez ministerstwo zostały sformułowane tak, że niezależnie od tego, kto wygra przetarg, prawdopodobnie nietrudno będzie go podważyć – sugeruje poseł Michał Jach. – Wiem, że dwóch dostawców tj. Sikorsky i Augusta Westland zapowiadają, iż w razie przegranej będą składać protest niezależnie od tego, kto zostanie zwycięzcą. Realizacja kontraktu przesunie się w ten sposób o kilka lat.
 

Zdaniem posła Michała Jacha w ten sposób może dojść do tego, że potrzebny siłom zbrojnym sprzęt nie trafi w ręce wojska, a ministerstwo będzie miało problemy z realizacją swojego budżetu po stronie wydatków. – Uważam, że MON nie ma odpowiednich struktur ani procedur, które są niezbędne do przygotowania, prowadzenia i zrealizowania tak ważnych i skomplikowanych przetargów w zaplanowanym terminie, z oczekiwaną przez Siły Zbrojne skutecznością.

Cała sprawa wokół przetargów jest na bieżąco monitorowana przez posła Michała Jacha oraz innych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Oprócz pozyskania przez MON 70 śmigłowców posłowie PiS zwrócili szczególną uwagę na kwestie zakupu nowych okrętów podwodnych oraz systemów obrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej średniego zasięgu - kryptonim Wisła.
 

W sprawie okrętów podwodnych posłowie PiS chcieli się dowiedzieć między innymi dlaczego w kolejnych etapach procedury zmieniały się wymagania techniczne oraz dotyczące wyposażenie jednostek w pociski manewrujące dalekiego zasięgu. Natomiast odnośnie programu Wisła wątpliwości PiS budziła decyzja MON, by do dalszego postępowania dopuścić tylko dwa podmioty, co - jak mówił poseł Michał Jach - spowodowało, że Inspektorat Uzbrojenia zdecydowanie obniżył swoją pozycję negocjacyjną.

Pełny wywiad z posłem Michałem Jachem znajduje się w tygodniku Gazeta Polska z dnia 4 lutego.

    Damian Maligłówka - 07.02.2015
Copyright Prawo i Sprawiedliwość w Stargardzie 2017 ©