ul. Słowackiego 11, I piętro
73-110 Stargard
tel. 91 834 18 29

Polecamy
Ankieta
Na jakie ugrupowanie zagłosujesz w przyszłorocznych wyborach samorządowych w Stargardzie?
Prawo i Sprawiedliwość
PO
Kukiz 15
.Nowoczesna
PSL
SLD
Linki


































Ilość odwiedzin (30 dni): 9024

Czytaj aktualności
Czytaj więcej w archiwum
Spotkanie zwolenników PiS-u w Warszawie
W sobotę, 7 października o godzinie 13:00 odśpiewaniem hymnu narodowego rozpoczął się przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie wiec poparcia dla rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego. Według rachunków organizatorów uczestniczyło w nim 15 tysięcy osób, z czego ponad 100 osób reprezentowało Miasto Stargard i Powiat Stargardzki. Hasłem wiecu była „Solidarna Polska”. Spotkanie miało charakter rodzinny. Uczestnicy wiecu trzymali transparenty z nazwami miast z całej Polski, z napisami m.in.: „Jarosław Kaczyński premier z Warszawy”, „Razem dla Rzeczpospolitej”, a także flagi Solidarności i biało-czerwone sztandary. W zgromadzeniu udział wziął premier Jarosław Kaczyński. Uczestniczyli w nim także parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz ministrowie. Uczestników wiecu przywitał eurodeputowany Michał Kamiński. Podkreślił on, że jego członkowie są „naprawdę razem”. „Chcę byśmy oklaskami i przyjaźnie odnieśli się do tych, którzy dzisiaj przyjechali do Warszawy, by przeciwko nam protestować” - mówił Kamiński nawiązując do „Błękitnego marszu” PO, który w tym czasie odbywał się w Warszawie. „My nie popieramy ich liderów, uważamy że ich liderzy oszukują, uważamy że ich liderzy jątrzą, ale my kochamy i szanujemy także tych, którzy są zwolennikami Platformy Obywatelskiej” - powiedział Kamiński. „Jad nienawiści, który od ponad roku liderzy Platformy Obywatelskiej sączą w polski naród, jest jadem, który nas nie zatruł. My ich kochamy, bo kochamy Polskę. Nienawiść zostawiamy im” - podkreślił eurodeputowany. Stwierdził, że wierzy, że „wielu porządnych ludzi z PO” będzie chciało się przyłączyć do wiecu PiS, jeśli zobaczą „kto się do ich marszu dołącza”. Dodał, że wiec będzie przebiegał wesoło i przy muzyce. „Często nas, ludzi Prawa i Sprawiedliwości pokazują jako ponuraków, ludzi którzy się zajmują tylko polityką. A my chcemy dzisiaj pokazać, że ten wiec, że to spotkanie jest spotkaniem radości, jest spotkaniem poparcia i na tym spotkaniu nie zabraknie muzyki” - powiedział. Zebrani słuchając muzyki i wystąpienia m.in. ministra zdrowia Zbigniewa Religii, oczekiwali na przemówienie premiera Jarosława Kaczyńskiego. Minister zdrowia stwierdził, że nigdy nie przepadał za wiecami, ale jest przekonany, że zrobił dobrze uczestnicząc w sobotnim wiecu poparcia dla rządu Jarosława Kaczyńskiego. Powiedział, że aby poprawić bezpieczeństwo zdrowotne trzeba mieć wsparcie w parlamencie i wsparcie Polaków. „Tego wsparcia od was oczekujemy” - podkreślił. Uczestnicy wiecu z Białegostoku, którzy przyjechali do Warszawy w sobotę rano autokarami, mówili w rozmowie z reporterami PAP, że w pełni zgadzają się z tym co robi w Polsce PiS. „Żeby Polska była Polską” - to, jak twierdzili, skłoniło ich do przyjazdu do stolicy. Jedna z mieszkanek Mokotowa natomiast zapewniła, że będzie popierać „rząd Kaczyńskiego do swojej śmierci”. Podkreśliła, że w pełni zgadza się z przemianami, które dokonują się obecnie w kraju. Premier Jarosław Kaczyński podziękował jego uczestnikom. „Dziękuję tym bardziej, że zawsze łatwiej zmobilizować się przeciw, że łatwiej porzucić swoje codzienne zajęcia, zrezygnować z codzienności, żeby się czemuś przeciwstawić, a ten nasz wiec jest za” - powiedział. „To jest spotkanie za naprawą Rzeczypospolitej” - podkreślił Jarosław Kaczyński szef rządu. „To jest spotkanie za naprawą Rzeczypospolitej, za nowym kształtem życia publicznego, za sprawiedliwością, za solidarnością, za prawdą, za budową wspólnoty, naszej wspólnoty, wspólnoty Polaków, wspólnoty narodowej” - dodał premier. Powiedział, że być we wspólnocie to znaczy poczuwać się do współodpowiedzialności za innych, wiedzieć, że losy poszczególnych ludzi, członków wspólnoty, to także nasza sprawa. „Musimy patrzeć także na innych. Pewne elementarne prawa są dla każdego, dla każdego, kto chce należeć do wspólnoty i przestrzegać jej reguł, jej praw” - podkreślił Jarosław Kaczyński. „Praca, mieszkanie, opieka zdrowotna, edukacja, poczucie bezpieczeństwa - to są elementarne prawa, których realizacji mamy obowiązek i prawo domagać się od państwa” - mówił w sobotę premier. „Bo państwo powinno być niczym innym, jak emanacją wspólnoty (obywateli) powinno wspólnocie służyć i działać, aby te prawa, te dobra były zapewnione” - powiedział szef rządu. Zdaniem Kaczyńskiego, sensem działania jego rządu jest przywrócenie państwa wspólnocie i doprowadzenie do tego, aby te prawa, które wymienił wcześniej, „były wykonywane, aby każdy członek naszej wspólnoty miał możliwość uzyskania właśnie tych wartości, tych możliwości, by państwo wykonywało swoje podstawowe obowiązki, umacniało i budowało wspólnotę”. „Nie boimy się prawdy o przeszłości i teraźniejszości, chcemy ją ujawniać z całą siłą i konsekwencją, ale odpowiedzialnie” - podkreślił Jarosław Kaczyński. „Dziś w naszym życiu narodowym prawda o przeszłości i prawda o teraźniejszości w ostatnich 17 latach jest ważna, bardzo ważna. Opowiadamy się jednoznacznie za jej ujawnianiem” - stwierdził premier. Powiedział, że trzeba to robić „odpowiedzialnie, nie oczerniając ludzi niewinnych, a czasem zasłużonych, nie grzebiąc się w osobistych sprawach, ale z całą siłą i konsekwencją”. „Nie boimy się prawdy. Także prawdy o swych błędach. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. A my robimy dużo i chcemy robić dużo” - mówił premier. „Warto być Polakiem, warto by Polska trwała. To twierdzenie, wokół którego organizuje się dziś w Polsce wielki ruch nadziei i naprawy, nadziei i ochrony” - powiedział szef rządu. „Wasza tu obecność jest dowodem, że ten ruch się już zrodził, że jest już faktem” - zwrócił się premier do uczestników wiecu. „Ten ruch to przede wszystkim gotowość do postawy czynnej, do pracy, do nadziei, do zabiegania o polskie sprawy ze wszystkimi, którzy chcą dobra Polski i którzy tą nadzieję podzielają” - dodał. „Nie dzielimy Polski na różne zony, ale tu jest Polska i ci, którzy kłamią, tego faktu nie zmienią” - zapewniał premier. „Tu jest Polska, tu jest przyszłość naszego narodu, tu jest przyszłość naprawy Rzeczypospolitej, tu jest przyszłość Rzeczypospolitej czwartej” - powiedział. Uczestnicy wiecu skandowali: „Niech żyje premier” i odśpiewali mu „Sto lat”. „Chcemy bronić większościowego rządu, bo taki rząd jest dzisiaj Polsce potrzebny” - zapewniał Jarosław Kaczyński. „Kiedy rok temu wygraliśmy wybory, wyciągnęliśmy rękę do tych, którzy zapewniali, że mają podobne cele. Ta ręka została odrzucona. Staliśmy się przedmiotem ataków, obelg. I musicie przyznać, że odpowiadaliśmy na nie z umiarem i bardzo rzadko” - podkreślił szef rządu. „Wiedzieliśmy, że fakty są za nami, że w Polsce sytuacje się poprawia we wszystkich właściwie wymiarach, począwszy od gospodarki, skończywszy na bezpieczeństwie” - dodał Jarosław Kaczyński. Stwierdził też, że nie zmienią tego „przykre, godne ubolewania wydarzenia”, do których doszło w ostatnim czasie. „Nie zmienią, bo doszło do nich dlatego, że chcemy bronić większościowego rządu, bo taki rząd jest dzisiaj Polsce potrzebny” - powiedział premier. „Jego alternatywa, liberalna alternatywa, będzie niszczyła - nie wzmacniała - wspólnotę. Będzie zabierała słabszym, a oddawała silniejszym. Będzie godziła w różnego rodzaju wartości i przede wszystkim będzie godziła w prawdę, a my prawdy się nie boimy” - dodał. Siłą Polaków jest jedność - w jedności jest siła, w jedności jest przyszłość naszej ojczyzny, naszego narodu - podkreślił premier Jarosław Kaczyński podczas sobotniego wiecu PiS przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Według prezesa PiS, „Polska potrzebuje dziś spokoju, potrzebuje bezpieczeństwa, potrzebuje prawdy i potrzebuje pracy”. „Zwracam się do was, panie i panowie, Polki i Polacy, abyście to przesłanie przekazywali wszystkim, których napotkacie, byście szli do wszystkich z wyciągniętą ręką” - mówił Jarosław Kaczyński. Premier powiedział, że program jego rządu ma wzmocnić wspólnotę i nie jest wymierzony przeciwko nikomu, najwyżej - przeciwko złoczyńcom. „Ten program odnosi się w wielkiej mierze do tych, którzy się poza wspólnotą znaleźli, do wykluczonych, ale to nie jest program przeciwko komukolwiek, poza może złoczyńcami” - zaznaczył premier. „Każdy uczciwy człowiek może go poprzeć, każdy uczciwy człowiek, który ma poczucie empatii, potrafi się wczuć w los innych, który jest po prostu życzliwy wobec innych, może ten program poprzeć, powinien go poprzeć - niezależnie od swojej sytuacji, niezależnie od tego, że może być człowiekiem, któremu się udało, czy bardzo udało” - podkreślił premier. „Jeśli tylko uczciwie uzyskał to, co ma, nawet jeśli ma bardzo dużo, to ma pełne podstawy do tego, by ten program wspierać. To jest program wszystkich uczciwych Polaków” - zaznaczył szef rządu. Jarosław Kaczyński stwierdził, że działania jego rządu m.in. zwiększanie wydatków na ochronę zdrowia, na naukę, nauczycieli, policję i wymiar sprawiedliwości oraz wspieranie wsi, mają na celu umacnianie wspólnoty. Kończąc swoje wystąpienie podczas sobotniego wiecu w Warszawie, premier uniósł dłoń na znak „V” - zwycięstwa - i powiedział: „Zwyciężymy, tym razem do końca!”. Zebrany tłum zaczął skandować: „zwyciężymy, zwyciężymy!" Całe przemówienie Jarosława Kaczyńskiego było przerywane oklaskami oraz okrzykami tłumu. Zebrani przed Pałacem Kultury skandowali m.in. „Niech żyje premier”, „Tu jest Polska”, „Popieramy”. Kiedy Michał Kamiński poinformował zebranych, że na pasku pewnej telewizji pojawiły się informacje co do ilości uczestników warszawskich wieców, gdzie na przemarszu PO miało ich być 9 tys. a na wiecu PiS-u oczywiście tylko 4 tys. z czego większość miała być w wieku emerytalnym, kilkanaście tysięcy osób odwróciło się w kierunku kamer telewizyjnych i wspólnie zaczęło skandować „przestańcie kłamać. Przyniosło to oczekiwany skutek, bo niebawem ta sama telewizja zmieniła ilość z 4 na 8 tys. osób. Ostatnim punktem wiecu poparcia dla rządu był występ zespołu Lombard, który nie przypadkowo swój występ rozpoczął od znanego sprzed lat przeboju o „pewnej pani z telewizji”. Premier po zakończeniu swojego przemówienia udał się natomiast do Kościoła Wszystkich Świętych w Warszawie, gdzie w soboty mają miejsce modlitwy za Ojczyznę.
    http://www.pis.stargard.pl - 08.10.2006
Copyright Prawo i Sprawiedliwość w Stargardzie 2017 ©