ul. Słowackiego 11, I piętro
73-110 Stargard
tel. 91 834 18 29

Polecamy
Ankieta
Na jakie ugrupowanie zagłosujesz w przyszłorocznych wyborach samorządowych w Stargardzie?
Prawo i Sprawiedliwość
PO
Kukiz 15
.Nowoczesna
PSL
SLD
Linki


































Ilość odwiedzin (30 dni): 9094

Czytaj aktualności
Czytaj więcej w archiwum
Wiec poparcia dla rządu w Stoczni Gdańskiej
Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, ale wyjdziemy z niej zwycięsko - powiedział premier Jarosław Kaczyński na niedzielnym wiecu poparcia dla rządu, który odbył się na terenie Stoczni Gdańskiej. Zapewnił, że PiS "w żadnym przypadku nie cofnie się z drogi naprawy". Odnosząc się do sprawy tzw. "taśm Renaty Beger", szef rządu stwierdził, że "nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji". W wiecu poparcia dla rządu pod hasłem "Solidarna Polska" brało udział - według policji - ok. 4 tys. osób. Według rzeczniczki Klubu Parlamentarnego PiS Sylwii Kwas, na wiecu było ok. 10 tys. ludzi. Na wiecu nie zabrakło oczywiście mieszkańców i działaczy stargardzkiego Komitetu PiS. "Zwyciężymy z całą pewnością, ale trzeba nam nabrać sił, nabrać wiary (...) właśnie w tym szczególnym miejscu, gdzie poczęła się historia wolności, historia walki o wolność w Polsce i na świecie" - powiedział do zgromadzonych Kaczyński. Lider PiS odniósł się do sprawy tzw. "taśm Renaty Beger". "Wiara jest naszą jedyną siłą. My nie mamy za sobą wielkich pieniędzy, wielkich telewizji, potężnych instytucji - mamy wiarę i przekonanie o naszej racji. Właśnie w tą wiarę - mówił dalej - uderzono i to jest mocny cios". Zapewnił, że ze sprawy wyciągnięto wniosek: "Nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji" - powiedział. Premier zadeklarował, że jego ugrupowanie nie chce prowadzić walk i nie jest "partią wojny", ale partią "spokojnych, ale konsekwentnych zmian, przebudowy i naprawy". Zapewnił, że PiS "w żadnym przypadku nie cofnie się z drogi naprawy". "Nie cofniemy się, nawet gdyby w różnych telewizjach i radiach mówiono o nas - choć wydaje się to już niemożliwe - jeszcze gorzej niż teraz. Nie cofniemy się, jeśli będzie się zbierało na ulicach otumanionych ludzi, by przeciw nam występowali, (...) występując przede wszystkim przeciw Polsce" - oświadczył. Zdaniem Kaczyńskiego, "to wszystko, co dziś widzimy", spowodowane zostało "strachem przed prawdę i przed zmianami, które mają nastąpić w najbliższych miesiącach, m.in. zmianą na stanowisku szefa Narodowego Banku Polskiego". Jak powiedział, spędził w Stoczni Gdańskiej kilka, może najważniejszych. tygodni swojego życia i pamięta, "kto był wtedy po której stronie". "My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO" - oświadczył Jarosław Kaczyński. Wezwał do "opamiętania i pracy dla Polski". "Wierzę, że zwyciężymy, zwyciężymy w tym parlamencie, a jeśli trzeba, zwyciężymy w wyborach" - oświadczył premier. "Precz z komuną, a przede wszystkim precz z postkomuną, z tymi wszystkimi, którzy podtrzymują system wysysający polskie siły" - mówił Kaczyński. Podkreślił, że te siły uniemożliwiają odniesienie przez Polskę sukcesu, także w wymiarze pojedynczego człowieka - w wymiarze pracy, czy mieszkania dla każdego. Dodał, że Polska może wybić się na pozycję, która się Polsce należy - wielkiego silnego europejskiego narodu. "Uczynić to będziemy mogli wtedy, gdy będzie kontynuowany proces naprawy polskiego państwa" - powiedział Kaczyński. Zapewnił, że wysiłki te będą dalej podejmowane, gdyż jest to korzystne dla zdecydowanej większości narodu. Jest to zaś złe dla tych, co czują się w postkomuniźmie jak "ryby w wodzie", dla tych, co "system szarych sieci" zwalniał od odpowiedzialności za wszystko, co robili po 89 roku, pozwalał się im bogacić w sposób nieuczciwi przejmować majątek państwowy. Przemówienie Jarosław Kaczyńskiego było wielokrotnie przerywane owacjami. Zgromadzeni na wiecu ludzie krzyczeli m.in.: "Pomożemy!". Przed wystąpieniem premiera wyemitowano film pt. „PRZED I PO” krytykujący działania Platformy Obywatelskiej i pokazujący osiągnięcia rządów PiS. Opierając się na wycinkach programów informacyjnych film przynosi wypowiedzi z kampanii wyborczej, negocjacji koalicyjnych PO i PiS. Poszczególne sceny opatrzone były nieprzychylnymi komentarzami wobec polityków Platformy. Kiedy na telebimach pojawiały się twarze liderów PO m.in. Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego i Jana Rokity - tłum gwizdał, krzyczał; rozlegały się salwy śmiechu. Przed i po wizycie premiera przemawiający krytykowali PO, a także Renatę Beger. Anna Walentynowicz zapytywała ze sceny, dlaczego zamachowcy - Donald Tusk i Waldemar Pawlak - na rząd Jana Olszewskiego nie odpowiedzieli za to przed sądem. "Przed jakim trybunałem powinien stanąć pan Komorowski, za nielegalny handel bronią i zasilanie terrorystów. Przed jakim trybunałem powinien stanąć pan Rokita, kiedy za jego rządów w rządzie Suchockiej został wypuszczony z więzienia szef mafii pruszkowskiej?" - dodawała Walentynowicz. Szef "Solidarności" Stoczni Gdynia Dariusz Adamski odnosząc się sprawy "taśm Renaty Beger" powiedział do zgromadzonych: "Zaufaliśmy PiS i żadna pani z kurwikami tego nie zmieni". Manifestacja w stoczni osób z całej Polski trwała prawie dwie godziny. W wiecu brali udział m.in. szef MON Radosław Sikorski, szefowa MSZ Anna Fotyga a także ks. prałat Henryk Jankowski i Andrzej Gwiazda, jeden z założycieli "Solidarności". Tuż przed zakończeniem wiecu premier Jarosław Kaczyński wraz Anną Walentynowicz złożyli kwiaty przy Pomniku Poległych Stoczniowców. Podczas manifestacji nie doszło do żadnych incydentów.
    http://www.pis.stargard.pl - 08.10.2006
Copyright Prawo i Sprawiedliwość w Stargardzie 2017 ©